28 listopada 2019

JAKIE DOWODY MOŻNA PRZEDSTAWIĆ W PROCESIE O „ROZWÓD KOŚCIELNY”?

Jako adwokat kościelny często spotykam się z pytaniami o to jak wykazać „rozwód kościelny” i jakie dowody można przedstawić w procesie o „unieważnienie ślubu kościelnego”?

Co to jest „dowód”?

Zacznijmy jednak od podstaw, czyli od pojęcia dowodu. Nie ma jednej powszechnej definicji tego pojęcia.

Możemy jednak przyjąć, iż dowód to wszystko co jest zgodne z prawem i dzięki czemu można ustalić istotne fakty mające znaczenie w procesie o „unieważnienie małżeństwa”.

Mówiąc wprost, dowodem jest wszystko to, czego prawo nie zabrania, a może nam pomóc dotrzeć do prawdy o ważności małżeństwa, a co z kolei może przyczynić się do orzeczenia „rozwodu kościelnego”.

„Pożyteczny” i „godziwy” czyli jaki?

Ustawodawca kościelny wskazał, iż strona zainteresowana w procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa może przedstawić dowody każdego rodzaju, ale muszą być one pożyteczne i godziwe.

O pożyteczności dowodu mówimy wówczas, gdy nawiązuje on do przedstawionych przez strony podstaw nieważności małżeństwa.

Zatem nie będzie dowodem pożytecznym zeznanie świadków, który wiedzę na temat małżeństwa czerpią jedynie z opowiadań innych osób.

Natomiast dowód niegodziwy to taki, który jest niemoralny, np. przedłożenie w sądzie kościelnym sfałszowanego dokumentu.

Kategorie dowodów

W procesie o „unieważnienie ślubu kościelnego” wyróżniamy kilka kategorii dowodów:
• oświadczenia stron, czyli zaprzysiężone zeznania powoda i pozwanego;
• zeznania świadków, czyli osób powołanych przez strony mających dużą wiedzę na temat ich małżeństwa;
• opinia sądowo-psychologiczna biegłego kościelnego, powoływanego przez sąd zawsze, kiedy sprawa toczy się z tytułu impotencji oraz niezdolności z przyczyn natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich;
• dowód z dokumentów zarówno publicznych (np. wyrok orzekający rozwód cywilny), jak i prywatnych (np. SMS-y, maile, odręczne notatki),
• wizja lokalna i oględziny sądowe, czyli udanie się do jakiegoś miejsca lub obejrzenie jakiejś rzeczy,
• domniemanie, czyli prawdopodobne przypuszczenie o rzeczy niepewnej. Ustawodawca kościelny kładzie nacisk na znaczenie tego dowodu, wskazując, iż kto ma za sobą domniemanie prawne, jest zwolniony z obowiązku dowodzenia, który przechodzi na stronę przeciwną.

A jeżeli jedna ze stron nie chce brać udziału w procesie?

„Rozwód kościelny” ma na celu dotarcie do prawdy o danym małżeństwie. Oznacza to, iż zarówno strona powodowa, jak i pozwana zostanie zobowiązana do stawienia się w sądzie i złożenia oświadczeń.

Czasami – jeżeli sędzia tak zadecyduje – wystarczy wysłanie listu zawierającego pisemne uwagi co do toczącej się sprawy.

Niestety dosyć często można spotkać niechęć jednej ze stron do czynnego angażowania się w proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa.

Ocena takiego zachowania powinna być naganna, bo wyrok orzekający „rozwód kościelny” dotyczy obu stron i to obie strony korzystają z faktu, że dane małżeństwo zostało uznane za nieważnie zawarte.

To oznacza, że obie strony będą mogły zawrzeć ponownie ślub kościelny.

Czy można „przymusić” drugą stronę do stawienia się w sądzie kościelnym?

Kodeks Prawa Kanonicznego nie przewiduje takich możliwości. Strona ma jedynie prawo wzięcia udziału w procesie o „rozwód kościelny” i nie jest to jej obowiązkiem.

Dlatego też ważnym jest uświadamianie stron procesowych, że w procesie o „unieważnienie ślubu” nie orzeka się winy rozkładu pożycia, lecz bada się to, czy dane małżeństwo zostało ważnie zawarte.

Jeżeli jednak jesteś stroną powodową, to nie masz się czego obawiać.

W razie, gdy Twój były współmałżonek nie będzie chciał wziąć udziału w proces o „rozwód kościelny”, to zostanie uznany za nieobecnego, zaś proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa będzie się toczył bez jego udziału.

Jakie dowody mam przedstawić?

Adwokat kościelny rozwiąże Twój problem i wskaże co można zrobić w takiej sytuacji. Napisz lub zadzwoń: kontakt